Autor: Mariusz
Kontakt: e-mail: allegro@horbit.pl

Jeśli znają Państwo jakieś ciekawe
grodziska lub interesujące miejsca
mają pytania lub uwagi
proszę o kontakt.
Kategorie: Wszystkie | Grodzisko
RSS
niedziela, 05 lipca 2015

Nazwa/Najbliższa miejscowość: Diabelska Góra / Borzytuchom

Woj. Pomorskie

Powiat: Bytowski

Jak dotrzeć:  Na grodzisko jadę rowerem, utwardzoną z miejscowości Borzytuchom do Osieka. Po przejechaniu 1,5 km  trafiam na tablicę informacyjną o ścieżce przyrodnicza 'Grodzisko Borzytuchom'. Najprostszym sposobem dotarcia na grodzisko jest kierowanie się właśnie tą ścieżką.

Atrakcyjność grodziska: 3+

Stan grodziska:  Obiekt jest grodziskiem wyżynnym przyjmującym kształt koła o średnicy 60 metrów. Pozostałości wałów grodziska są niezbyt wysokie - sięgają 1-1,5 metra. Majdan grodziska jest płaski. Od strony północno-wschodniej widać ślady dawnej drogi.


Grodzisko Borzytuchom na mapie z warstwą ukształtowania terenu

Badania Archeologiczne: Nie posiadam informacji na temat badań grodziska Borzytuchom. Spotykam się tylko z informacją, że jest to grodzisko 'Słowiańskie'


Opis wycieczki:  Tym razem wybieram się na zachodnie tereny Kaszub i planuje odwiedzić dwa grodziska znajdujące się w pobliżu miejscowości Borzytuchom.Wyruszam rowerem z Borzegotuchomia, kieruję się  w kierunku miejscowości Osiek. Podczas tej wycieczki nie mam żadnych problemów z odnalezieniem grodziska. Po przejechaniu około 1,5 km, po prawej stronie drogi trafiam na mały parking z tablicą informacyjną na temat rezerwatu 'Grodzisko Borzytuchom' oraz ścieżki przyrodniczej. Ścieżka prowadzi okrężną drogą na grodzisko, ja jednak, ze względu na późną porę, od razu jadę do celu mojego wypadu. Pozostałości dawnego grodu leżą na wysokim wzgórzu, nad niedużym jeziorkiem. Zarówno jezioro jak i góra noszą znamienną nazwę ' Diabelskie'.  Podobno pamięć o dawnym grodzie przetrwała w lokalnych opowieściach i legendach. Dla mnie to słówko 'Diabelskie' miało jeszcze inną wymowę - teren poniżej wzgórz jest bagnisty i latem jest tam prawdziwy matecznik komarów. W okolicy grodziska grasują roje komarów i człowiek cały czas musi być 'w ruchu'.  Szczyt wzgórza porośnięty jest pięknym, bukowym lasem, wały grodziska widać już daleka. Wały są stosunkowo niskie a od strony majdanu zupełnie niezauważalne. Majdan jest idealnie płaski - żadnych zagłębień czy pagórków. Od strony północno-zachodniej zachowały się pozostałości drogi, która niegdyś prowadziła na grodzisko. Niestety nie posiadam informacji na temat badań archeologicznych tego miejsca. Zastanawia dość nieduża wysokość wału i zupełnie płaski majdan - być może było to miejsce kultu ?

Omszałe wały grodziska..

I jeszcze kilka zdjęć wałów

Gdyby nie gęsty las, widok z Diabelskiej Góry byłby fantastyczny - wzgórze wyraźnie góruje nad okolicą. Cóż robić, jadę dalej leśnymi duktami, w kierunku pięknego jeziora Krosnowskiego i tam kończę moją wycieczkę.

 Diabelska Góra to nie jedyne grodziska w okolicy Borzegotuchomia.  Drugie grodzisko znajduje się nad brzegami jeziora Dużego, jednak nie jest ono tak dobrze zachowane, a poza  tym droga na to grodzisko nie jest oczywista.  Być może  przy okazji innej wycieczki postaram się odwiedzić również to drugie miejsce.

Jezioro Krosnowskie o zachodzie słońca

19:16, kajakowiec , Grodzisko
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 01 czerwca 2015

Nazwa/Najbliższa miejscowość: Pronie/Myślice

Woj. Pomorskie

Powiat: Sztumski

Jak dotrzeć:  Najłatwiej dotrzeć na grodzisko idąc szlakiem dawnej linii kolejowej Myślice - Stary Dzierzgoń. Grodzisko znajduje się około 1 km od starego wiaduktu  kolejowego w Myślicach. Należy go szukać po lewej stronie torów, w lasku, za rzeczką.

Atrakcyjność grodziska: 4

Stan grodziska:  Obiekt jest grodziskiem wyżynnym, jego majdan ma kształt elipsy o rozmiarach 90 metrów na 50 metrów. Grodzisko posiada niezbyt głęboką fosę, najlepiej zachowaną od strony wschodniej. Wysokość wałów sięga kilku metrów (licząc od poziomu fosy), majdan grodziska jest płaski.

Powyżej grodzisko na mapie z warstwą ukształtowania terenu. Po lewej stronie widać dawną linię kolejową


Badania Archeologiczne: Grodziskiem interesował się, często wspominany na tym blogu, pruski oficer Johann Guise (jeden z pierwszych badaczy pruskich grodzisk). Z tego co wiem grodzisko nie było nigdy badane archeologicznie. Doszły mnie słuchy, że grodzisko będzie badane w ramach programu 'Katalog grodzisk Warmii i Mazur' ...

Grodzisko naszkicowane przez  Johanna Guise.  Szkic pochodzi z artykułu Seweryna Szczepańskiego : 'Wykopaliska' w archiwach - archeologia archiwalna na przykładzie wybranych stanowisk Pojezierza Iławskiego


Opis wycieczki:  Podczas tej wycieczki postaram się odnaleźć grodzisko w Proniach. Sprawa nie jest taka oczywista, ponieważ grodzisko to było często błędnie lokalizowane. Z tego co udało mi się wcześniej ustalić pozostałości grodu należy szukać na prawo od dawnej linii kolejowej Myślice -Stary Dzierzgoń na wysokości miejscowości Pronie.  Ruszam rowerem z Przezmarku, mijam Pronie i docieram do starego wiaduktu kolejowego w Myślicach. Trasa jest bardzo przyjemna- asfaltowa, trochę dziurawa droga, mało samochodów i piękne krajobrazy. Z wiaduktu  mam dobry widok na dawny dworzec, zarośnięte perony i  linie kolejowe w Myślicach.

Powyżej teren stacji, wiadukt, dawne torowisko w Myślicach

Stacja w Myślicach była lokalnym węzłem kolejowym, z którego tory rozchodziły się w pięciu kierunkach (!)  - do Malborka, Starego Dzierzgonia, Małdyt, Miłomłynu, Elbląga. Ostatni pociąg odjechał z tej stacji w 1999 roku.  Do dnia dzisiejszego dotrwały zarośnięte perony, kolejowe budynki  i ślady po dawnych torowiskach.Zniknęła wieża wodna, parowozownia, dworzec, wiata towarowa... Żelazna kolej odeszła z tego miejsca  już chyba na zawsze. Zaniedbane budynki, zarośnięte perony, kikuty słupów robią przygnębiające wrażenie.

Bardzo lubię lokalne linie kolejowe, senne stacyjki, małe miasteczka - niestety taka kolej już odchodzi w przeszłość. Zatrzymuję się przy dawnych peronach i jak lokomotywa powolutku kieruje się dawnym torowiskiem w stronę Starego Dzierzgonia. Jest mroźny, słoneczny poranek - z wysokiego nasypu mam fantastyczne widok na okolicę. Po przejechaniu 1 km zaczynam się rozglądać za grodziskiem. Po lewej  stronie dawnego torowiska, głębokim wąwozem płynie niewielka rzeczka. Przyznaję, że podczas tej wyprawy szukałem tego grodziska trochę po omacku. Byłem od niego oddalony zaledwie o 200 metrów a przeszedłem dobrze ponad kilometr, żeby je odnaleźć. Grodziska należy szukać w lasku w pobliżu torów, a mnie poniosło zdecydowanie dalej. Dzięki temu  znalazłem inne, bardzo ciekawe miejsce - wzgórze oddalone o 300-400 metrów od grodziska. Wierzchołek wzgórza jest sztucznie splantowany, a na szczycie zachował się fragment niewysokiego wału. To wzgórze zdecydowanie góruje nad okolicą i na pewno było kiedyś w jakiś sposób zagospodarowane. Można mnożyć hipotezy na temat tego miejsca, może była tam strażnica powiązana z grodziskiem ? miejsce kultu ? miejsce dawnego wiatraka  ? Bardzo interesujące miejsce...

Zdjęcia płaskiego wierzchołka najwyższego wzgórza w okolicy

Na początku myślałem nawet, że to właśnie właściwe grodzisko.  Wracając do miejsca, gdzie zostawiłem rower w końcu trafiam na pozostałości dawnego grodu. Grodzisko Pronie prezentuje się bardzo dobrze - wysokie, dobrze zachowane wały, wyraźne ślady fosy. Od strony zachodniej majdan grodzisko stromo opada w kierunku niewielkiej rzeczki. Patrząc na szkic Johanna Guise grodzisko przez 200 lat nie odniosło specjalnych zniszczeń.

 

 Zdjęcia wałów grodziska Myślice

Opuszczam grodzisko i pedałuję w kierunku  Starego Dzierzgonia. Mijam niewielkie wiadukty do których często nie dochodzi już żadna,  nawet polna droga.  Ostatni pociąg przemierzył ten szlak w 1945 roku. Po zakończeniu wojny 'trofiejne' oddziały Armii Czerwonej zabrały tory do ZSRR. Podobny los spotkał wiele linii kolejowych na ziemiach odzyskanych.

Z okolicami Pronia związana jest jeszcze jedna, niezwykle interesująca historia. Chodzi o dawny kościół  Chomor Sancti Adalberti, zbudowany w miejscu, gdzie Prusowie zostawili zwłoki św. Wojciecha. Jak wiemy ciało św Wojciecha wykupił później Bolesław Chrobry, ale miejsce to przetrwało w pamięci Prusów. Później w tym miejscu wybudowano kościół - najpierw drewniany, następnie murowany. Szczegóły tej historii opisano w bardzo ciekawej publikacji Pana Seweryna Szczepańskiego. Szkoda, że do tej pory nie przeprowadzono badań archeologicznych, które mogłyby potwierdzić położenie tego kościoła. Można by w tym miejscu postawić kapliczkę upamiętniającą tego niezwykle interesującego świętego, tak mocno związanego z początkiem polskiej państwowości.

Selfi z groddziskiem :-)

 

„Wykopaliska” w archiwach –archeologia archiwalna na przykładzie

22:45, kajakowiec , Grodzisko
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 maja 2015

Nazwa/Najbliższa miejscowość: Runowo

Woj. Pomorskie

Powiat: Słupski

Jak dotrzeć:  Grodzisko położone jest niedaleko Runowa, na prawym brzegu rzeki Pogorzelica. Ja dotarłem tam z synem jadąc rowerem leśną drogą  z Mikorowa do Runowa. Nieopodal rzeczki, skręcając w lewo, leśnymi drogami dotarłem do grodziska.

Atrakcyjność grodziska: 5

Stan grodziska: Grodzisko położone jest na rozgległym cyplu, niedaleko prawego brzegu rzeki Pogorzelica. Obiekt posiada dobrze zachowany wał  dookolny, który od północnej imponuje kilkunastometrową wysokością. Grodzisko ma podłużny kształt  - długości około 220 metrów i około 50-70  metrów szerokości. Obiekt w Runowie jest grodziskiem dwuczłonowym, zachowały się postałości po trzech bramach grodziska. Niedaleko grodziska znajduje się kilka dobrze zachowanych kurhanów.

Grodzisko w Runowie na mapie z warstwą ukształtowania terenu. Proszę zwrócić uwagę, że na mapie widać również kurhany (lewy, dolny róg), oraz starą drogę (górny, prawy róg)


Badania Archeologiczne: Grodzisko w Runowie  funkcjonowało w okresie od IX wieku do połowy XII wieku. Wcześniej w tym miejscu w latach 1200-650 p.n.e. istniała osada ludności kultury łużyckiej. Wały grodziska miały prawdopodobnie konstrukcję rusztową.


Opis wycieczki:  Po długiej przerwie wracam wypraw na grodziska. Tym razem wyruszam z synem na jedno z najbardziej efektownych grodzisk województwa pomorskiego. Startujemy z bardzo ciekawego miejsca - dębu Wojsław we wsi Mikorowo. To jeden z najstarszych dębów w Polsce  - wg szacunków ma około 640 lat. Bardzo lubie stare dęby, zawsze pobudzają moją wyobraźnię... Przypominają minione czasy i epoki, przez które trwały. Ten dąb jest wyjątkowy, bo oprócz tego, że ma bardzo gruby pień to jednocześnie jest bardzo zdrowy, bez wyraźnych oznak choroby, próchnicy... Wojsław to naprawdę wyjątkowy okaz. Wokół dębu teren został uporządkowany, postawiono ławeczki, ludowe rzeźby,  można przeczytać legendę o Wojsławie.

Imponujący dąb Wojsław,

 Ruszamy rowerami w kierunku Runowa kierując się leśnymi duktami. Przed mostem na 
Pogorzelicy kilka dróg skręcają w lewo - którą wybrać ? Niestety większość tych dróg, szybko 'rozpływa' się w lesie. Wydaje się, że najszybszą drogą jest ścieżka biegnąca brzegiem rzeki. My wybraliśmy jedną z wcześniejszych dróg i trochę błądziliśmy, ale w końcu trafiliśmy na starą drogę. Droga bardzo głęboko wrzyna się w zbocza wzgórza, przypuszczam że ta droga jest tak stara jak grodzisko.  Stary duktem docieramy do miejsca, gdzie zaczyna się ścieżka edukacyjna 'Grodzisko Runowo'. Miejsce robi wrażenie odludnego, dlatego tym bardziej ciekawie wygląda ta ścieżka w środku leśnych ostępów. Na grodzisko prowadzi stara droga 
biegnąca skrajem cypla, mijamy  północny fragment wału i dalej droga prowadzi do jednej z bram grodziska. Położenie grodziska jest niezwykle malownicze - warto wybrać się tutaj wczesną wiosną lub jesienią. Wtedy drzewa nie mają liści, a my mamy szanse na rozległe i piękne widoki. Spacerując po terenie grodziska łatwo zauważyć podział na dwa człony. Dla mnie najciekawszym miejscem jest monumentalny, południowy odcinek wału.

Jedna z tablic ścieżki edukacyjnych 'Grodzisko Runowo'. Oby więcej takich inicjatyw!

 

 

Powyżej na zdjęciach wał północny grodziska.

 

Na zdjęciach jedna z bram grodziska,  syn dzielnie pokonuje stromizny.

 

Powyżej zdjęcia południowego, najwyższego wału grodziska.

 

 Kilkunastometrowa wysokości wał oddziela grodzisko od terenu, gdzie istniała osada przygrodowa. Jedziemy dalej rowerami, opuszczając teren grodziska i po kilkudziesięciu metrach, docieramy do  grupy trzech dobrze zachowanych kurhanów. Kogo tu pochowano ? Prawdopodobnie niegdysiejszych władców tego grodu.

Stare buki porastają 'kopuły' kurhanów

 

Żegnamy się z grodziskiem w Runowie i przebijamy się przez las  w kierunku Mikorowa. Na pewno wrócimy jeszcze w tą okolicę, tym bardziej że zostało tutaj niejedno grodzisko do zwiedzenia :-).

 

14:47, kajakowiec , Grodzisko
Link Dodaj komentarz »