Autor: Mariusz
Kontakt: e-mail: allegro@horbit.pl

Jeśli znają Państwo jakieś ciekawe
grodziska lub interesujące miejsca
mają pytania lub uwagi
proszę o kontakt.
Kategorie: Wszystkie | Grodzisko
RSS
poniedziałek, 09 maja 2016

Nazwa/Najbliższa miejscowość: Durąg

Woj. Warmińsko-Mazurskie

Powiat: Ostródzki

Jak dotrzeć: Jadąc 'siódemką' z Ostródy w kierunku Warszawy, za miejscowością Grabin skręcamy w prawo kierując się drogą na Kraplin (droga nr 175). Zatrzymujemy samochód za mostem na rzeczce Grabiczek. Po lewej stronie drogi szukamy zwalonych drzew, które pozwolą nam pokonać strumień Dylewka. Następnie trzymając się brzegu rzeczki  idziemy 'w górę', wchodząc na kulminacje wzgórz docieramy do wałów grodziska

Atrakcyjność grodziska: 4

Stan grodziska:  Grodzisko położone jest na wysokich wzgórzach tworzących zbocza doliny rzeczki Dylewka. Grodzisko jest  trzy członowe. Do naszych czasów najlepiej zachowały się umocnienia członu najbardziej wysuniętego na południe. Jego rozmiary to 60 metrów na 22 metry. Obiekt posiada od strony wschodniej wysokie na 4-5 metrów wały oraz płytką fosę. Od strony południowej grodziska broni głęboka fosa. Od strony północnej znajdowały się dwa podgrodzia - dziś trudne do rozpoznania w terenie. Od strony wschodniej gród broniło blisko 60 metrowe urwisko. Obiekt jest niezwykle malowniczo położony.

Grodzisko na mapie hipsometrycznej

Badania Archeologiczne: Spotkałem się z dwoma datowaniami obiektu, wczesnośredniowieczne (kultura pruska) i późne średniowiecze (krzyżackie założenie obronne).Być może obiekt był dwufazowy ?

Opis wycieczki: Durąg to drugie grodzisko, które odwiedziłem z synem podczas zimowej wycieczki na Warmię. To co wyróżnia założenie w Durągu to niezwykle malownicze położenie, w widłach rzek Grabiczek i Dylewka. Dylewka w tym miejscu płynie niezwykle głębokim wąwozem, którego zbocza są wysokie na kilkadziesiąt metrów. Naszym głównym problemem na początku wycieczki była kwestia: jak 'przeskoczyć' rzeczkę Dylewka ? I tu uwaga  - drzewa, przez które można przedostać się na brzeg, na którym leży grodzisko znajdują się bardzo blisko mostu na Grabiczce. My tych drzew na początku nie zauważyliśmy, a idąc dalej wąwozem takich przewróconych drzew już nie ma. Próba przeskoczenia rzeczki może skończyć się kąpielą, co przy temperaturze -15 stopni na pewno nie należałoby do przyjemności. Spacer dnem wąwozu (tak jak my to zrobiliśmy) dostarczy mnóstwo ładnych widoków, rozmiary wąwozu są naprawdę imponujące. Gród od strony wąwozu był po prostu nie do zdobycia. Idąc dalej tym wąwozem trafiamy na ogromny kamień, którego obwód ma 13 metrów.

Wysoko w tle widok wzgórza grodziska widziana z dna wąwozu.

Jak widać na zdjęciu niezły 'kamyk' :-)

Ślady dawnego bruku ?

Nie potrafiliśmy przeskoczyć tej rzeczki i nieco zawiedzeni wracamy do auta. No cóż - nie pierwszy to raz będziemy musieli wrócić w to samo miejsce i  ponownie spróbować odnaleźć grodzisko. Syn chciał już wracać na kwaterkę, ja jednak wiedziony intuicją sprawdziłem jeszcze brzeg rzeczki w pobliżu mostu i oczywiście odkrywam wspomniane wcześniej drzewo tworzące naturalny most. Zostało nam bardzo mało czasu - słońce zaczęło już zachodzić - więc pędem kierujemy się w stronę grodziska.

Naturalny mostek...

Obiekt w Durągu, a raczej to co przetrwało do naszych czasów, nie  jest jakiś spektakularny. Niewielki, wąski majdan i fosa odcinająca grodzisko od reszty wzgórza. Cały urok tego grodziska polega jednak na niesamowitym położeniu - grodzisko leży na skraju  blisko 60 metrowej przepaści, a w dole wije się rzeczka Dylewka. Być może część majdanu i wałów obsunęły się do płynącej poniżej rzeki. Gród posiadał jeszcze dwa podgrodzia, ale ja nie zauważyłem po nich jakiś wyraźnych śladów w terenie. Być może dlatego, że na obejrzenie całego obiektu mieliśmy naprawdę mało czas.

 

Wały grodziska Durąg.

Majdan grodziska, z wyraźnym wgłębieniem interpretowanym jako miejsce po budynku.

Wzgórze grodziska góruje nad okolicą.

Zdjęcia grodziska i jego okolic

Głęboka fosa, chroniąca dawny gród.

Ślad po dawnej drodze prowadzącej na grodzisko

Gród w Durągu zapewne było założeniem krzyżackim (przynajmniej w ostatnim okresie funkcjonowania) i związany  był z rodem rycerzy Duringów. Ród ten przybył na pruskie ziemie na początku XIV wieku z Turyngii. Co ciekawe, jeden z rycerzy -Mikołaj During - po bitwie pod Grunwaldem przeszedł na polską stronę i zajął zamek w pobliskiej Ostródzie. Prawdopodobnie przystąpił do związku Jaszczurczego, który później wszedł w skład Związku Pruskiego. Związek Pruski bardzo mocno przyczynił się do wybuchu wojny trzynastoletniej i w konsekwencji ostatecznej klęski Krzyżaków. Dzięki tej historii grodzisko w Durągu przestaje być anonimowe...

23:20, kajakowiec , Grodzisko
Link Dodaj komentarz »